2016-02-18
Cavaliada pełna finałów

Już tylko tydzień dzieli nas od Cavaliady w Warszawie. Zgodnie z założeniami organizatora program sportowy wszystkich konkurencji w tej edycji jest taki sam we wszystkich trzech miejscach. Kibice skoków już przygotowują się na Potęgę Skoku, Wenus vs Mars, Speed and Music , Grand Prix czy Cavaliadę Future.  Nie zabraknie atrakcji dla fanów WKKW (Claas Evening Tour), powożenia (Halowy Puchar Polski) i ujeżdżenia (CSN). Jednak to co wyróżnia Warszawę od Poznania i Lublina to emocje towarzyszące finałom poszczególnych rozgrywek.

Puchar Świata w skokach przez przeszkody

Zawody w Warszawie mają niezwykle ważny aspekt sportowy bowiem są ostatnim etapem LEC Pucharu Świata. Na rywalizację w zawodach finałowych Ligi Europy Centralnej składają się trzy konkursy. W czwartek o wysokości 145 cm szybkości, piątkowy dużej rundy (150 cm) z rozgrywką i niedzielne Grand Prix (155 cm). Wszystkie punkty zdobyte w finale LEC będą doliczone do 5 najlepszych wyników w kwalifikacjach. Maksymalnie można ich zdobyć w Warszawie 70 (10 – 20 – 40) wygrywając wszystkie trzy konkursy. Prawo startu w finale Pucharu Świata, który w tym roku odbędzie się w Goeteborgu (25-26 marca) uzyska 3 najlepszych zawodników. Duże szanse mają Polacy, bowiem liderem jest Michał Kaźmierczak, a czwarte miejsce zajmuje Jarosław Skrzyczyński. Przed realną szansą znalezienia się w pierwszej trójce stają też Dawid Kubiak, Łukasz Troszczyński i Łukasz Wasilewski.  Awans trzech Polaków były wydarzenie bez precedensu bo jak do tej pory w historii finału Pucharu Świata miewaliśmy maksymalnie dwóch uczestników – ostatnio w 2007 roku w Las Vegas startowali Łukasz Jończyk i Krzysztof Ludwiczak.

Cavaliada Tour

Chyba jeszcze więcej emocji towarzyszyć będzie ostatnim dwóm konkursom Cavaliady Tour. Wprowadzony w 2014 roku regulamin, konsultowany merytorycznie z FEI zakłada, że o końcowej klasyfikacji decydują najlepsze trzy wyniki z pięciu konkursów kwalifikacyjnych (2 w Poznaniu, dwa w Lublinie i piątkowy konkurs w Warszawie) oraz wynik finału – Grand Prix Warszawy, w którym punkty mnożone są razy dwa. W tej chwili prowadzi z dość dużą przewagą Mściwoj Kiecoń, a drugi jest Jarosław Skrzyczyński. Trzeba jednak pamiętać, że do dalekiego  Lublina, korzystając z możliwości regulaminu, nie dojechali faworyci z zachodu Europy. W Warszawie będzie zupełnie inaczej, zwłaszcza jeśli spojrzymy na listę zgłoszonych Niemców z takimi gwiazdami jak: Felix Hassman, Holger WWulschner czy aktualnie czwarty w rankingu Cavaliada Tour Maximilian Schmid.

Cavaliada Future

O końcowe zwycięstwo walczyć będą też dzieci startujące na kucach. O dużym zainteresowaniu rozgrywkami Cavaliady Future pisaliśmy już wielokrotnie. Przypomnijmy, że od tego sezonu rywalizacja dzieci (do 12 lat) toczy się w dwóch kategoriach: mini (kuce o wzroście do 130 cm) i midi (kuce od 131 do 148 cm). W grupie mini po zwycięstwie w ostatnim konkursie w Lublinie na prowadzeniu jest Dominika Henzel z Podkowy Gruszczyn. W midi pierwsze miejsce zajmuje Gabriela Kozłowska z FER Więckowice. Jednak w obu przypadkach przewaga liderek nad rywalami jest niewielka i w Warszawie podczas dwóch konkursów wiele się może jeszcze wydarzyć. Zwłaszcza że wzorem „dorosłej” Cavaliady Tour w niedzielnym finale punkty mnożone będą razy dwa.

Claas Eventing Tour

Rywalizacja wkkw-istów to nowy element Cavaliady, który od razu zyskał liczne grono fanów. Zmagania na crosie ustawionym w hali odbywają się zawsze w piątkowy wieczór a ten w Warszawie wyłoni nie tylko zwycięzcę konkursu ale i triumfatora prestiżowego Claas Eventing Tour. Finał zgromadził na starcie wszystkich najlepszych polskich jeźdźców specjalizujących się w tej trudnej i jednocześnie bardzo widowiskowej konkurencji jeździeckiej (z wyjątkiem Pawła Spisaka, który w tym samym czasie startuje w kwalifikacjach do IO w Rio). Zawody w Poznaniu wygrał Jan Kamiński z KJ Beckertsport. W Lublinie najlepsza okazał się Marta Dziak-Gierlicz z KJ Janów Podlaski. Jednak liderem po dwóch etapach jest Paweł Warszawski z SJ Baborówko, który jeździł jak do tej pory  najrówniej zajmując dwa razy drugie miejsca.

Halowy Puchar Polski w Powożeniu

Tu na prowadzeniu po czterech konkursach (dwa w Poznaniu i dwa w Lublinie) jest Rafał Wojtacha z SLKS Książ. Realne szanse na końcowy sukces maja też: Adrian Kostrzewa (Idmar Krajkowo), Sebstian Bogacz (KJ Zbyszko) i najmłodszy uczestnik HPPP Jakub Szczepanik (Merkury Deleszyn). To jak nieprzewidywalny jest sport powożeniowy pokazał ostatni konkurs w Lublinie. Mimo że zawodnicy jak zawsze startowali w odwrotnej kolejności do zajmowanych miejsc w rankingu, to wyniki ułożyły się tak samo jak lista startowa. Wygrał Sebastian Bogacz z KJ Zbyszko, który dzięki temu awansował na 3 miejsce w tabeli. Wierzymy, że nie mniej emocji i zaskakujących rozstrzygnięć będzie podczas konkursów powożenia w hali Torwaru.